Wyświetl pojedynczy post
witeq
Senior Member
 
 
Od: 01.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2039
Stary 18.10.2010, 14:44
PhantomRanger napisał(a):Wyświetl post
Nas do obecnego stanu rzeczy doprowadziło karanie tylko trenera za kompromitacje. Zawodnikom zawsze uchodziło wszystko na sucho więc wcale mnie dziwi obecna sytuacja. Maaskant jak najbardzie powinien zostać jednak znając nasze realnia w grudniu poznamy następce. Wszystkich ze starej Wisły należy pożegnać, bo pewnego poziomu już nie przeskoczą.
każdy kto gra w Wiśle dłużej niż trzy lata jest po prostu słabym piłkarzem. Oznacza to, że ludzie którzy się na tej piłce znają od nas lepiej i z niej żyją, nie widza w nich żadnego potencjału, inaczej dawno graliby w lepszym klubie. Ot, i cała logika.
Gdy do A się dopowie B, i zdamy sobie sprawę, że tak naprawdę w ostatnich latach Wisła jednak sprzedawała co lepszych piłkarzy za gotówkę, oznacza to że może jednak Ci ze statusem gwiazdy to tylko zwykli rzemieślnicy, a jak jakości w zespole już totalnie brakło, to nie są w stanie udźwignąć gry Wisły.

Trener powinien mieć władze absolutną w trakcie okienka, jak powie że wymieniamy 10 to tak powinno być. W Wiśle nie ma w tym momencie piłkarza nie do zastąpienia.
krasny napisał(a):
ale nie zwalniajmy nikogo tak od razu
ja tam bym zwalniał bez wahania. Piłkarzy oczywiście
Markus napisał(a):
Problem jednak polega na tym, że nasi piłkarze nie mają KOMPLETNIE wykształconych nawet najbardziej elementarnych w futbolu reakcji - np: wychodzenia "do piłki", prowokowania podań, "ściągania" swym ruchem rywali, ponawiania ataku na oponenta po stracie, szukania wolnego pola, pilnowania linii piłki, bycia w ruchu a nie stania z podpartymi bokami, zamykania akcji, pilnowania ustawienia partnerów etc. To jest abecadło, które na zachodzie znają już juniorzy, ale u nas przez wieloletnią praktykę i lenistwo wszyscy powyższe równo za przeproszeniem pier...lą. Wiec automatycznie realizowanie jakiegokolwiek nowoczesnego schematu taktycznego przerasta ich możliwości. Najlepiej widać to na przykładzie Pawła Brożka, Małeckiego, Sobola, itd. ................ Z obcokrajowców pewne nawyki ma zakodowane Palić, ale niewiele to daje, bo jest zwyczajnie piłkarsko słaby i ma tylko szybkość
cieszy mnie że ktoś dzieli się spostrzeżeniami które mógłbym uznać za własne. Tyle ze grozi to dyskusją o mitycznym "złym przygotowaniu przez trenera" czy sloganem o braku formy po kontuzji, a nie przyznaniem że nasze gwiazdy mają elementarne braki techniczne w wyszkoleniu, i stąd na ich grę nie da się patrzeć.

Można nauczyć słonia sztuczek cyrkowych, ale mistrzem gracji on nigdy nie będzie. Tak i Maaskant każe im klepać między sobą, tyle że skoro piłkarze nie rozumieją sensu takiego zagrania, i ze musi być powiązane z równoczesnym wyjściem na pozycję kilku piłkarzy, i to wyjściem z głową, tak aby to wyjście ułatwiało piłkarzowi z piłka wykonanie podania, co więcej, po wykonaniu podania, piłkarze którzy piłki nie otrzymali nie stają w miejscy czy machają z pretensjami, ale w sekundę oceniają na nowo sytuację i wychodzą na pozycję już następnemu zawodnikowi, podobnież w sposób możliwie jak najbardziej maksymalizujący zysk z akcji. Często przecież osoba która nawet piłki nie dostała w akcji, w sposób znaczący ułatwiła swoim ruchem reszcie zdobycie bramki. A nasi klepią bo trener kazał, utrzymują się przy piłce bo takie założenia, ale z powodu braku elementarnych umiejętności nie kończy się dobrą akcją. Bo czasem jednak ktoś musi zrobić coś niekonwencjonalnego i zacząć ciąg zdarzeń umożliwiający innym ruch bez piłki, w tymże ruchu trzeba czasem przyjąć piłkę idealnie bądź nawet ze zwodem, i dać szansę kolegom na korektę ustawienia. A nasi piłkarze przyjąć na stojaka nie potrafią, a co dopiero w biegu pod naciskiem obrońcy.

Winę za wyniki nie ponosi trener, ale totalny brak jakości w drużynie, i to brak jakości ofensywnej, bo jak wielu pisało, wygrywać można nawet ze słabą obroną strzelając bramkę więcej.
Ostatnio edytowane przez witeq : 18.10.2010 o godz. 14:52.
Odpowiedz cytując