|
W Polsce raz na kilka lat mamy sezon cudów. Taki jak tym razem. Słabe, ale zgrane zespoły biją 'wielkich' którzy są akurat w przebudowie. Norma. Sądzę że wiosną strata nawet 12-14 pkt może być do odrobienia.
Głos 'Wisła musi grać 4-4-2', jest rewelacyjny. To tak jakby Małysz musiał skakać cały czas na tym samym sprzęcie na którym odnosił największe sukcesy. Nieważne że konkurencja skacze z rakieta w du... i kosmicznym kombinezonie, wtedy był dobry więc czemu teraz ma nie być ?
Przywiązywanie się do nazwisk. Maaskant to nie jest Leńczyk, czy Smuda którzy prowadzili 3/4 zespołów w lidze. Nie zna piłkarzy, więc każdemu kto się prezentuje na treningach daje szanse w kilku meczach. Żurawski zawiódł, usiadł, Cikos zawiódł - usiadł, usiądą kolejni po kilku meczach słabszych. Ale nie po 3-4 zawodników na mecz. Oni się jakoś mają zgrywać ze sobą. Każdy dostaje szansę, Łobo coś pokazał w ME i już znalazł się w meczowej 18. Zresztą czy jakiś zawodnik wystąpił we wszystkich meczach jakie Maaskant prowadził w pełnym wymiarze czasowym? Ba, czy jakikolwiek wystąpił we wszystkich meczach.
Co do Brożka i tego że nie potrafi walczyć z obrońcami, pamiętam jak 2 sezony temu potrafił przepchnąć będącego w najlepszej formie, jednego z najlepszych wtedy w lidze obrońców, jakim był Choto. To co, teraz Brożek się skurczył ze starości i nie potrafi skoczyć do piłki? On ani raz nie podszedł pod dośrodkowanie, nie wdał się w walkę z obrońcą, nawet tylko po to by liczyć na błąd obrońcy. Zero. Już połowę mniejszy Franek więcej walczy o piłkę.
|