Mnie zadziwia to, że obecnie nawet jak nic zupełnie się nei dzieje kibice dostrzegaja plusy

To jest niesamowite. Niektórzy chwala trenera bo środkowy pomocnik wybiegał po piłkę do obrońców

MIAZGA! Strasznie to boli ale na meczach Wisły człowiek po prostu męczy sie psychicznie. To jest okropne oglądac grę w której nie ma nic ciekawego. Obrońca ma piłkę to zaraz podejdzie pomocnik odda ją obrońcy i potem strata. Jak wiadomo polska liga jest żenująco słaba podobnie jak teraz Wisła. Ale fakt że my nei potrafimy rozciągnąc obrony tak aby to nasz piłkarz był pierwszy przy piłce i obrońca musiał go gonić (mowa o sytuacji sam na sam) jest porażający!! To znaczy że w przodzie nie ma zupełnie ruchu. Tzn jest ruch, o tak, ten chwalony przez niektórych ruch do tyłu i pokazanie, że chce się dostać piłkę. Tylko że tu powinno być jak mówi Xavi (wiem że porównanie zupeeeełnie na wyrost ale na kim sie wzorować jeśli nie na najlepszych, i mówie tu o sposobie myślenia), zanim dostaniesz pilke musisz mieć pomysł co z nią zrobić, musisz mieć kilka wariantów na grę. U nas jest wszystko na żywioł. Cały czas jest pełno obrońców, caly czas ktoś kryje naszego. Jak to jest możliwe? Można mówić, że trener jest słaby ale tak jest za każdego trenera. Ci piłkarze po prostu myślą że piłka i tak wpadnie pod nogi i się ją kopnie. To sś po prostu piłkarze słabi albo zupełnie bez formy. Piłkarz słaby w dobrej drużynie może grać też dobrze. Piłkarz dobry w słabej niekoniecznie....
Co do Maaskanta wydaje mi się, że człowiek strasznie się rozczarował tym co tu zobaczył, że tu nie gra się w piłkę, tu się męczy. To wszystko są męczarnie...Po meczu ja to się czuję jakby mnie ktoś 90minut katował, on pewnie też...