|
Fakty są oczywiste - Maaskant na razie jako trener prezentuje się fatalnie i jego fajne, gładkie gadki tego nie zmienią. Śmieszne było tłumaczenie na konferencji prasowej, że niby sędzia nie widział jak Marokańczyka i Gułę cały czas faulowali. Po tylu tygodniach powinny być spore symptomy poprawy a jedyne co widzę to długie piły na niezbyt mocnego fizycznie Brożka, który nie ma żadnego wsparcia.
Taktyka, zmiany, przywiązywanie się do nazwisk to główne grzechy Maaskanta.
Za dużo pijaru, za mało roboty.
Zobaczymy co Holendrzy wymyślą w trakcie przerwy zimowej i ocenimy ich na koniec sezonu.
|