bonawentura napisał(a):

|
Takie mam wrażenie, jak patrzę na ich grę, że jak się przełamią i zaczną wygrywać, to będą już tak wygrywać do końca, bo na ich grę całkiem przyjemnie się patrzy.
|
Takie mam wrażenie, że Ty nie bardzo czaisz o co biega.
Napiszę tak - lepiej żeby przełamali się i zaczęli wygrywać jeszcze w ekstraklasie. To raz.
Dwa - mam bardzo poważne wątpliwości, czy znajdzie się wielu gotowych zapłacić za przyjemność oglądania tych paralityków.
A to, że gra się nawet układa do trzydziestego metra: widzisz, później przestaje, bo nas atakują. Jakby Wisła grała z drużyną stosującą agresywny pressing na całym boisku, to by gra przestała się układać już przy własnym polu karnym. Dobrze, że w ekstraklasie takich brak.
To jest tak - dla niektórych graliśmy ładnie z Jagiellonią, inni zauważyli niestety, że zostaliśmy w tym meczu zwyczajnie wypunktowani. Przeciwników generalnie wali jak sobie piłeczkę ładnie rozgrywamy z dala od ich pola karnego. Co najwyżej czekają aż któryś głupio straci, żeby pójść z kontrą.