wolfy napisał(a):

Obejrzyj sobie może tę sytuację, a później zastanów się nad tym co napisałeś. Wychodziło dwóch, Pawełek spodziewał się raczej podania do wychodzącego na środek zawodnika niż strzału Kwieka. Jakby stał na linii, to niewiele mógłby zrobić. Nie była to idealna interwencja, ale gol na 100% nie obciąża Pawełka, ani Pietię zresztą. Zajebał środek obrony brakiem asekuracji.
Tak po prostu jest, że czasem bramkarz w rozpaczliwych sytuacjach musi podjąć ryzyko - taka jak Pawełek wychodząc poza pole bramkowe na główkę. Jak się nie uda, to i tak wina spada na obrońców.
W ogóle nasza obrona to jest dramat, po prostu brak słów.
|
Tak czy siak zgadzamy się w jednym
TRAGEDIA, DNO i METR MUŁU
Pytanie tylko czy My coś możemy zrobić

?