|
Gorycz porażki niestety trzeba będzie przełknąć i się z tym pogodzić. I tu nie tyle co z samą porażka lecz głownie z niewywalczeniem przez naszych kopaczy Mistrzostwa. Trzeba będzie powalczyć o miejsce na podium. I liczyć , że może w tym sezonie Puchar kraju nam siądzie. I przez co zdołamy się jakoś zakwalifikować do Pucharów Europejskich. Ale i to przy naszej obecnej dyspozycji będzie bardzo trudne.
co do samego meczu to niestety nie miałem możliwości go obejrzeć , no co prawda śledziłem wynik na bieżąco na " Meczykach " ale dokładnie w tym samym czasie miałem zajęcia na Uczelni z technologii informacyjnej i tak przezornie w odpowiednich chwilach rzucałem okiem co się dzieje w Zabrzu , ale było to zdecydowanie za mało abym mógł się wypowiedzieć na temat spotkania. Od początku widziałem tylko pierwsze 5 min , co jeszcze nie dawało żadnej konkretnej odpowiedzi na ten temat. Zajęcia skończyłem w 70 min meczu , a wychodząc stwierdziłem , iż i ten mecz zapowiada się na kolejny remis, tym razem bezbramkowo , a nawet w myśl przychodziła jeszcze jedna opcja , że to my ten mecz przegramy włąsnie w takim stopniu w jakim to realnie miało miejsce... I jak wszyscy wiemy tak się stało.
Jestem zły , ale staram się rozgraniczać pewne sytuacje i rozumiem , że jeszcze wiele czasu minie anim ta maszyna zacznie odpowiednio funkcjonować. Niby na treningach wszystko wygląda przyzwoicie , małe zgrupowanie też było udane , zawodnicy poprawili przygotowanie fizyczne , motoryczne , nie ukrywam , że przed zawodami wydawało się iż dziś z niezbyt mocnym Górnikiem jakoś damy sobie rade i te dawno oczekiwane 3 pkt dopisywałem sobie przed meczem. Nawet w myśl zasady , że każda passa kiedyś się kończy i ten mecz wydawał się odpowiednim miejscem do zrealizowania tejże myśli. Bardziej prawdopodobne osiągnięcia celu wydawało się Zabrze aniżeli np przeszły mecz z Lechią. A tu w myśl przywołanej przeze mnie zasady owszem ,skończyła się fatalna passa bez wygranej....ale Górnika z nami od 11 lat... jako oddanego kibica Białej Gwiazdy taka kolej rzeczy boli.
Lecz cóż trzeba się po prostu przyzwyczaić i to wszystko
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''
Henryk Reyman
|