For_FuN_ napisał(a):

|
Nie ogladalem meczu Lecha, ale czy przypadkiem Poznaniacy znowu nie padli kondycyjnie w okolicach 65-70 minuty(jak to bywalo w prawie wszystkich spotkaniach w tym sezonie)? Jesli tak, to taktyka na ten zespol jest prosta...przeczekac i w koncowce zaatakowac.
|
Padli jak muchy. Jeszcze w 55-60min Lech mial dwie sytuacje na gola, ale od tego czasu to juz mecz do jednej bramki. Jak Legia-Lechia, moglo byc 0:3 lub 0:5. To ze Zaglebie strzelilo tylko jedna bramke, to cud.
Chyba nigdy nie widziałem Beenhakkera zdenerwowanego. No, może raz. Gdy jeden z piłkarzy spóźnił się na kolację. Bo Leo nie lubi niepunktualności. Zresztą ja też. Ale przyznam szczerze, że tym piłkarzem, który się spóźnił byłem ja. - (c) Kamil Kosowski