picasso napisał(a):

tylko,że korki od Opolskiej w stronę Kleparza bardziej powoduje ruch lokalny niż traznzytowy (pomijam ostatnie miesiace,gdzie faktycznie częć ludzi przerazona przebudową ronda pod Makro moze uciekać na południe Alejami).zwróć uwage ile ostatnimi laty wybudowano bloków właśnie od strony Węgrzc i ile powstao pdomów miedzy Krakowem i Michalowicami.pamietam doskonale,ze jeszcze w połowie lat 90-tych wjazd od strony Warszawy nie byl najmniejszym problemem.za to teraz narasta on lawinowo.
i też uwazam,że wybudowanie północnej obwodnicy chocby tylko do drogi w kierunku Warszawy jest niezbedne,ale korki tak czy inaczej na wlocie do miasta bedą.wg mnie konieczne jest poszerzenie wjazdu i wyjazdu z miasta do dwóch pasów.wszystkich niedogodnosci to nie rozwiąże,ale troche pewnie im ulzy.
|
Tak, zgadzam się. Gminy Zielonki, Michałowice są dość popularne, bo jak się popatrzy na mapę Krakowa, to zza miasta to do centrum jest najbliżej z północy; co ciągnie za sobą dużą ilość budowanych domów, powstawanie nowych osiedli za miastem itp. Tylko, że wraz ze wzrostem ilości mieszkańców, zwłaszcza, że aut też przybywa ludziom, nie 'rosną' nowe drogi dojazdowe. Przy powstaniu obwodnicy to ludzie pracujący na południu miasta prędzej użyją obwodnicy niż postoją na alejach/ Opolskiej/ w stronę Huty.
Co do wjazdu do Krakowa 29-tego to fakt, że poszerzenie ulicy by przejazd polepszyło, ale są dwa wiadukty, które są chyba za wąskie, żeby przeprowadzić po dwa pasy (bo wyjazd tamtędy z miasta to też problem...) Nie znam się, ale kiedyś rozkminiałem, czemu światła przy Kuźnicy Kołłątajowskiej tak wstrzymują też ruch na 29-tym, doszedłem do wniosku, że to może celowy zabieg zarządcy, żeby trochę ruch wstrzymać w tym miejscu, bo jakby ruch się skumulował przy Opolskiej to by i tak korek ciągnął by się do Kuźnicy...