Kilka niespodzianek póki co. Że Legia wygra to się spodziewałem, bo Widzew gra nawet nieźle, ale nie potrafi wygrywać a jakoś z Legią w tym sezonie jest, że gra słabo, ale jak trafi większego od siebie frajera, to go powiezie. Widzew, Lech, Śląsk i Cracovia- wszystko ekipy które nie potrafią wygrywać.
We Wrocławiu natomiast niespodzianka i to spora, bo myślałem, że jednak Śląsk skromnie bo skromnie, ale wygra. Tymczasem oni po strzeleniu bramki nie potrafili się skutecznie zamurować i mogli nawet przegrać. A co do Polonii, to 3 kolejki- na tyle im starczyło pary.
Jaga zgodnie z przewidywaniami, jedynie zaskoczył mnie rozmiar wygranej. Oni dotychczas raczej nie wygrywali tak wysoko.
Amica wtopiła i też mnie zaskoczyła. Nie jakoś strasznie, ale mimo wszystko myślałem, że uda im się ugrać remis, a tu się okazuje, że nawet na Zagłębie bez napastnika są za słabi.
W Kielcach zgodnie z przewidywaniami. Bełchatów na wyjeździe ograł tylko Legię, a resztę wyjazdów wtapia.
Lech jutro może być miejsce nad strefą spadkową, a w przeciągu najbliższego miesiąca grają jeszcze 8 spotkań. Majster w strefie spadkowej na koniec jesieni

brzmi obiecująco, bo Śląsk się podniesie.