|
emj10 wiadomo że nie chodzi o to żeby się kłucić. Jednak zauważ że wśród wymienionych przez Ciebie polityków Jarek odkąd przestał zgadzać się z Wałęsą stał się mały, kłutliwy i miał raczej słabą prasę. Mimo to jego partia wygrała wybory a jego brat został prezydentem. Wywołało to panikę wśród wszystkich innych "graczy". Myślisz że gdyby jego słowa o walce z układem były pod publiczkę układ tak by się przejął, że aby doprowadzić do upadku jego rządu nagrywaliby ukradkiem rozmowy w hotelu sejmowym? Nagle Pani Beger stała się autorytetem, jedyną sprawiedliwą. Tak jak swego czasu wyszydzany Giertych, kiedy chciał dowalić Kaczyńskiemu stawał się mecenasem. Nawet Lepper był dla TVN bardziej wiarygodny niż Kaczyński. Ile pomyj wylało się na Lecha? Nic to nie przeszkadzało ze jest urzędującym prezydentem. Wałęsa nazwał go publicznie durniem a sąd uznał że to w porządku. Dlatego nie porównuj Kaczyńskich do figuranta Pawlaka, Donalda "to policzmy głosy" Tuska czy Bronka obrońcy WSI Komorowskiego. Bo Kaczyńscy trwali przez te lata mimo układowi, a reszta wymienionych dzięki niemu. A chyba nie powiesz że układ nie istniał i nie istnieje bo co by robił Kaczmarek na 50 piętrze hotelu Marriot?
|