Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10575
Stary 14.10.2010, 14:01
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Pytanie kto tych debili kolejny raz wybiera? Patrz doradcy Komorowskiego. Szefem telewizji publicznej ma zostać ten sam koleś co w 89' roku . Przez cały ten czas tylko rok rządu Olszewskiego zakończony Nocna Zmianą i dwa lata PiSu zakończone samorozwiązaniem Sejmu były inne. Pierwszemu zawdzięczamy to że nie ma u nas eksterytorialnych rosyjskich enklaw na terenie byłych radzieckich jednostek. A drugiemu, poza, "zieloną wyspą", że nie ma już zdominowanej przez obcych agentów WSI. Reszta dbała tylko o własne interesy. Patrz aneks do umowy ze Staleksportem podpisany przez Polla dzień przed odejściem z urzędu. Dlatego skoro głosowałeś na gajowego to kopnij się sam w dupę, a nie udawaj zatroskanego kolego.
Nie chcę się już kłócić na temat tego czy były rzeczywiście inne, bo dla mnie nie były, może tylko ich interesy partyjne i biznesowe były przesłonione przez hasła walki z korupcją i tzw. układem, ale pragnę zwrócić po raz kolejny uwagę na to, że od początku transformacji pojawiają się wciąż te same nazwiska.

Mamy takiego:
Pawlaka, który nieustannie trzyma się koryta będąc swoistym łącznikiem między lewą, a prawą stroną sceny politycznej i można go lubić, bądź nie lubić, ale wciąż jest pierwszoplanową postacią sceny politycznej.
Millera, współzałożyciela SdRP, który przez moment stał się persona non grata na lewicy, ale obecnie wrócił do łask.
Tuska, który trzymał się zawsze blisko ośrodków decyzyjnych w KLD i UW wyrastając na "ryże dziecko" (parafraza od złotego dziecka) tego środowiska i osiągając nadspodziewany sukces w polityce (ja się nie spodziewałem jeszcze parę lat temu, że ten sepleniący Kaszub może zostać premierem).
Komorowskiego, którego kariera również przebiega w sposób zaskakujący od pomagiera różnych czołowych polityków na początku lat 90-tych, przez człowieka mającego sporo do powiedzenia w sprawach obronności kraju (może stąd wzięła się jakaś pomoc służb), aż do fotela prezydenta. Łącznie 25 lat na świeczniku.
Kaczyński Jarosław dla to homme fatale polskiej polityki, z pewnością jedna z najbardziej barwnych jej postaci, człowiek, który mogłoby się wydawać zawsze pozostający w cieniu brata, ale od momentu przejęcia władzy pokazał prawdziwą swoją naturę, w latach 90-tych znany raczej z licznych harców, szczególnie przeciw niegdyś swojemu liderowi Wałęsie, a na początku XXI w. główna postać sceny politycznej