1q2 napisał(a):

|
Lepiej że przyszli tam i zrobili coś dobrego niż mieli by weekend spędzić w supermarkecie.nie tak dawno w niedziele m1 odwiedziłem i już przez zajebany parking mogłem przypuszczać co się kroi ale jak przekroczyłem gmach to szok.Tłum jak na wszystkich świętych na cmentarzach.
|
W supermarkecie też można zrobić coś dobrego. Puszki ze zbiórką na cele charytatywne stoją przy każdej kasie. W dodatku zapominasz, że jest spora część Polaków, która z.dala od poniedziałku do piątku, wraca wieczorem do domu (do pracy i z pracy trzeba jeszcze dojechać) i nie ma czasu na zrobienie zakupów w tygodniu. Niektórzy i owszem - chodzą do supermarketów dla chorej przyjemności, jednak większość - z konieczności.
Cel charytatywny miał dla widzów znaczenie 2, jeśli nie 3-rzędne. Oni po prostu przyszli z ciekawości, chcąc zobaczyć na żywo sławnych ludzi kopiących piłkę. Nie ma co do tego dorabiać ideologii.