|
Jak już mówiłem - sam mecz mi w żaden sposób nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie, sensowna inicjatywa. Mnie raczej chodziło o tych wspomnianych ludzi, którzy przychodzą obejrzeć coś takiego nie dla wsparcia charytatywnego (bo to można po prostu zrobić wysyłając srajdziesiąt smsów na fundację TVN jak ktoś ma taką fantazję), tylko dla obejrzenia jakiegoś show - które, no... nie jest żadnym widowiskiem. Wszyscy tu wiemy, jak ciężko się ogląda mecze na niskim poziomie - naoglądaliśmy się niejednego meczu, który nawet w warunkach ekstraklasy można było uznać za męcząco słaby. Oglądaliśmy je na żywo - i tak wyglądają wtedy jeszcze gorzej. A tu była totalna amatorka przez 90 minut, bez całej kibicowskiej otoczki, bez zaangażowania w którąkolwiek drużynę, bez niczego. Nawet nie wiadomo jak dopingować, no bo co? "Polska! klap klap klap"? "Te-Fał-En! klapklap Te-Fał-En! klapklap"? "Po-li-tycy! Po-li-tycy!"? Po prostu nie ogarniam tematu, to jak zapłacić za show polegające na oglądaniu policjanta dyrygującego ruchem przez 90 minut.
|