Siwy_89 napisał(a):

nabrała tempa (ułatwienie procedur, większe środki, większa ilość podpisanych umów) i za dwa lata zobaczysz tego efekty, co w tym niezrozumiałego? 
Za dwa lata będziesz mógł, wliczająć "trzyletnią karencję", ocenić, który okres był najlepszy dla polskiego drogownictwa.
a i tak będzie to trzykrotnie większy budżet niż w roku 2007.
|
Nadal nie rozumiem. Podałeś dane które dotyczą lat 2007-2010 i przyznajesz że projekty zrealizowane w tym czasie to "projekty rzadu PiS" Teraz piszesz że efekty rządu PO zobaczymy dopiero za 2 lata. Czyli jak rozumiem powołując się na dane z lat 2007-2010 i uznając je za sukces rządu PO byłeś nieprecyzyjny gdyż w zasadzie jest to sukces (sam tak uznałeś w swoim poście) rządu PiS a sukcesy (daj Panie Boże) rządu PO będziemy mogli zacząc oceniać dopiero w roku 2012. I dopiero wtedy bo jak sądzę w przypadku tego rządu obietnice już nikogo nie przekonują. Jak na razie rząd PO w temacie dróg nie ma się zatem zatem czym chwalić.
To samo dotyczy wielkości budżetu na drogi. Wazne jest nie tyle on sam co jego wykonanie. Co z tego że ustalisz budżet na 30 mld jeśli potem realizujesz go tylko w połowie. Kolejne donkowanie?
Ma racje kolega Arapaho. Manipulujesz ilością kilometrów. Kilometr nowo wybudowanej autostrady (wartościowo) to mniej wiecej cztery kilometry rekonstruowanej drogi szybkiego ruchu. A PO (i za to była bardzo krytykowana) postanowiła zmniejszyć ilość nowo budowanych autostrad zwiększając ilość (głównie rekonstruowanych) dróg szybkiego ruchu. Ilość kilometrów większa ale jakość zupełnie nie ta sama. Moim zdaniem duży błąd ponieważ pieniądze które wydamy na rekonstrukcje dróg szybkiego ruchu powinny byc jednak zainwestowane w autostrady (istniej bardzo duze ryzyko że obciążenie finansowe związane z realizowanym obecnie programem nie pozwoli w przyszłości na powrót do realizacji programu autostradowego).
Był bym tez ciekawy informacji na temat tego jak wygląda program budowy dróg po 2012. Łatwo jest sprężyć się przed EURO ale pytanie co potem. Jeśli miałoby to oznaczać że w 2012 wybudujesz powiedzmy 1000 km dróg a 2013 tylko 100 km to średnia z dwóch lat pozostaje cały czas na poziomie 550 km.