flamengista napisał(a):

Chyba płatne. Niestety, to dowodzi że większość społeczeństwa (z resztą - nie tylko w Polsce) jest zwyczajnie głupia.
Przecież skądś się biorą ci ludzie, którzy w teledurniejach klaszczą, śmieją się na rozkaz i świetnie się bawią na widowni, słuchając dowcipów w Familiadzie. Oni to robią praktycznie za darmo - stawki za statystowanie są w zasadzie symboliczne.
Dlatego nie ma co niestety martwić się o projekt pt. Legia Warszawa. Obawiam się, że z prawdziwym sportem nie ma to nic wspólnego. To czysty biznes, a w zasadzie - showbiznes.
Myślę, że lada chwila staniemy się świadkami reality show, w którym organizuje się kasting piłkarski wśród młodych ludzi na grę w Legii. Roboczy tytuł: "Legia - o krok od marzeń".
Trójka jurorów: Olaf Lubaszenko, Andrzej Strelau i Dorota Gardias bezlitośnie odpytuje kandydatów ze znajomości przepisów i sprawdza podstawowe umiejętności techniczne (np. kapkowanie za pomocą pomarańczy).
Następnie młodzi piłkarze, którzy przeszli trudne kwalifikacje regionalne trafiają do centrum treningowego Legii. Kamera podąża za nimi bezustannie. Co krok czyhają pokusy: a to Maciej Iwański proponuje wypad do Bliklego, to Rybus wspólne rzucanie Ananasem. Wieczory spędzają wspólnie - a gdzieżby indziej - w domu Wielkiego Brata. Widzowie co tydzień w głosowaniu audio-tele eliminują kolejnych piłkarzy.
Zwycięzca dostaje do podpisania 3-letni kontrakt zawodowy (500 tys. zł brutto/rok) i pewny plac przez jedną rundę.
Do tego kilku Legionistów trafi do Tańca z Gwiazdami, a w Rozmowach w Tłoku Szymon Majewski będzie zamiast Janasa miał stałego gościa - Macieja Skorżę.
Ludzie będą oglądać z wypiekami na twarzy, a na stadionie będzie komplet.
|
Chciałbym oglądnąć taki kabaret... murowana oglądalność...
