Fakt, strasznych pech ale najgorsze moim zdaniem jest to że w Wiśle kwestia rehabilitacji po kontuzji leży...praktycznie każdy zawodnik z tak poważnym urazem miał olbrzymie problemy z dojściem do zdrowia a potem do formy...przykłady Dawidowskiego i Niedzielana którzy zaraz po odejściu z Wisły zaczęli sobie całkiem nieźle radzić mimo że w Krakowie postawiono na Nich krzyżyk (mówiono o inwalidach) czy czas dochodzenia do formy po kontuzji Pawła Brożka i Bogusia jak dla mnie są na tyle jaskrawe że wypada zadać pytanie czy rehabilitacja w Wiśle stoi na wysokim poziomie, czy też nie
W końcu chodzi o konkretną kasę a kontuzje to rzecz normalna w futbolu. Z kiepskim sztabem medycznym daleko nie zajedziemy...
Pozdrawiam