wolfy napisał(a):

|
Nie tylko w teorii, bo co roku są niespodzianki z odpadnięciem drużyny ekstraklasy z o wiele niżej notowanym rywalem. Sami też zaliczyliśmy zresztą taką z Arką ( kiedy ta była jeszcze pierwszoligowcem ) za Kasperczaka.
|
Oczywiście że są niespodzianki, ale mimo wszystko nie jest ich za wiele (prześledź np. ostatnią serię). Generalnie "słabi" lecą po jednym meczu z ekipą ekstraklasową.
Cytat:
|
A zysk to dla nich mecz u siebie ze znaną ligową marką, jak Wisła, Legia czy Amica. Wyjazd to spore koszty, a mecz u siebie z drużyną klasy Polonii Bytom finansowo też pewnie szału nie robi.
|
No szczerze mówiąc nie wiem, czy taki Hetman Zamość pogardziłby grupowymi dwumeczami np. z Wisłą Kraków, Polonią Bytom i choćby Flotą Świnoujście?
-3 mecze u siebie - duża szansa (przy rozsądnych cenach biletów, wiadomo, że droższe na Wisłę, tańsze na Flotę) na 3 komplety.
- fajne wydarzenie dla młodych piłkarzy - nie jedno spotkanie z silną ekipą (gdzie często zżera ich trema i odpadają), a aż 6. Nauka, może nawet promocja? Dla takich zawodników angaż nawet w I lidze byłby życiową szansą.
- mimo wszystko jakieś większe szanse na awans - bo może a nuż zajmą drugie miejsce (możnaby wprowadzić nawet play-off dla trzecich w tabelach drużyn?)?
Koszty wyjazdu - bez przesady, w lidze jeżdżą co 2 tygodnie (mamy takie podziały grup w niższych ligach, że nie raz muszą pokonać nawet kilkaset km). Więc busy mają, dodatkowe koszty spokojnie zwrócą sie im biletami.