Napisałem posta X czasu temu, czekałeś z rumieńcem na ustach do meczu by odpisać swoje mądrości. Uczyniłeś to przy stanie 0:1.
Teraz jest 2:1, już taki śmieszny i do przodu nie jesteś.
Inna sprawa, ze jakimkoleik wynikiem się ten mecz nie zakończy to wsio rawno, zero wniosków. Posklejana Polska vs posklajany Ekwador. Jedyny plus, że kilku kadrowiczów zaliczy kolejny wspólny występ.
PS. I nie bierz trawy chłopie, bo i bez niej pierdo**sz jak potłuczony...