|
Tak na prawdę to możemy sobie jedynie gdybać.Niefortunnie to wyszło bo w zeszłym tygodniu mówi o ciężkich treningach a dziś najpewniej ciężka kontuzja, ale ja na dziś bym tego nie łączył , szczególnie że oni potrenowali coś ciężej we wtorek i środę , potem mieli luz, weekend
Szkoda bo nie dość że faktycznie chyba coś ruszyło, o czym Maaskant mówił, to jeszcze zapowiada się następna wieczna kontuzja a kontrakt jest chyba do 2015.
No i oczywiście szkoda chłopaka, to też jego trzeba by pytać czy lekko coś 'wykręcił' i strzeliło czy był to uraz z gatunku nie do uniknięcia.
A tak w ogóle to n naszym głównym problemem nie są urazy, które wszędzie się zdarzają tylko to że potem nie jesteśmy w stanie tego 'poskładać'.Tak było w przypadku pierwszej kontuzji Boguskiego, Garguły,Singlara czy choćby Brożka który potem 'kulał' przez długi czas i nawet dziś nikt nie powie czy wszystko z nim jest ok.
|