Titto napisał(a):

|
Nie raz takie sytuacje były, że jeden grajek potrafi drugiego, swojego konkurenta o miejsce w składzie "wykluczyć z gry".
|
Po pierwsze, to Boguski się nadział na Małego... Po drugie więzadła od samego uderzenia nie puszczają, musiał źle stanać albo coś.