FraMat napisał(a):

|
masz 100% racji - to wariant cypryjski dla ubogich, ale zawsze wariant cypryjski, jakiś pierwszy krok do normalności (w sensie: sprowadzamy Boukharich, Palijców, Branków, czyli w jakims sensie profesjonalistów, a nie niedorobionych pseudokopaczy z polskiej ligi).
|
Obawiam się, że nie masz racji. Oni przepłacają za jakość, my ściągamy za półdarmo frajerów, czasem z jakimiś tam nazwiskami. Fakt, też przepłacamy, ale żadnego zysku z tego nie ma.
Oni mają piłkę na wysokim poziomie, my mamy skansen z okazjonalnymi występami cyrkowców w rodzaju Cikosa i Bunozy ( nawet Szymkowiak robił sobie z niego jaja na wizji ).
To jest właśnie ta "nasza" droga - wziąć jakiś działający model i pozbawić go jedynego sensownego elementu. Żurawski na Cyprze to była określona jakość w grze, Żurawski w Wiśle to tylko nazwisko
FraMat napisał(a):

|
Teraz rzeczywiście kontraktują oni lepszych graczy niz spady z II Bundesligi, ale początki były inne: kontraktowali między innymi spady z polskiej ligi i polskich trenerów.Teraz się rozwineli i kontraktują wyżej
|
Ty piszesz - rozwinęli, ja - wyciągnęli wnioski z własnych błędów. Coś, co wydaje się poza naszym zasięgiem.
Kupowanie na pałę słabych zagranicznych zawodników niczym nie różni się od kupowania na pałę Polaków, poza ceną. Zagraniczni pozbawieni już złudzeń co do swoich możliwości, to i tańsi.