Oldpara napisał(a):

A co do wiedzy na temat ligii holenderskiej, cóż, przyznam, że ekspertem nie jestem i nie zamierzam być. No ale Ty naoglądałeś się meczy i zapewne jesteś już gotowy, aby sprowadzić na ziemie trenera Maskaanta, który wygaduje bzdury, i zapewne oglądnął mniej meczów niż Ty. Fajnie byłoby go zmieszać z błotem, prawda? Szkoda że na to forum nie zagląda i niestety wolfy nie będzie mógł mu zarzucić "pultania się"
|
Słuchaj dzieciaku - to, co się mówi w wywiadach ma w pierwszej kolejności nie informować, a budować wizerunek udzielającego. Widać Maaskant nie chciał przyjmować postawy Beenhakkera - białego człowieka który przyjechał edukować dzikusów - i pojechał z banałami o tym, że Polska liga nie taka zła, jest potencjał i .... wie co. Zresztą - wczesny Leo miał tak samo, po jakimś czasie oglądania naszego drewna jednak się wyleczył.
Wytłumaczę Ci to jeszcze inaczej - jeżeli trener po przyjęciu pracy mówi, że Wisła to wielki klub to nie znaczy, że tak uważa. Na 90% nie za bardzo nas kojarzył przed przyjściem tutaj. Jeżeli powie, że Łobo ma potencjał ale nie pasuje mu do koncepcji to nie znaczy, że jest idiotą ani że jest ślepy - po prostu nie chce go publicznie obrazić i poniżyć. To jest dyplomatyczne podejście - można jak Smuda pieprzyć jak potłuczony w prasie na każdy temat będąc zbyt głupim, aby zrozumieć że wszystko to zostanie później wykorzystane przeciw nam ( bo nagle trzeba będzie dać wyśmiewanemu Borucowi lub Smolarkowi dać powołanie i wyjdzie się na głupka ). Można, ale inteligentny człowiek będzie wolał wyważone wypowiedzi. Czyli trochę kadzenia, trochę prawdy, ale wszystko to owiniętej w sreberko.
Temu też służy opowiadanie przed meczem, jaki to nasz przeciwnik jest silny, nawet jeśli to banda półamatorów - a nuż nasz trzepnie i trzeba będzie sie tłumaczyć z porażki. Zawsze lepiej powiedzieć wtedy, że przecież się mówiło że to nie ogórki
Nie wiem jak bardzo trzeba być oderwanym od rzeczywistości, żeby takich banałów nie rozumieć. Ty nie wierzysz Maaskantowi, nie podpierasz się jego zdaniem - ty opierasz się na wywiadzie udzielonym niedługo po przyjściu do naszej ligi. Jest całkiem spora różnica między jednym a drugim - żal mi Cię, że jej dotąd nie zauważyłeś.
Dobra, żeby nie było że Cię nadwerężam intelektualnie - jak jakaś lokalna celebrytka w poniedziałek powie "Faktowi", że wierzy w reinkarnację a we wtorek "GW", że jest praktykującą katoliczką to znaczy to najprawdopodobniej że zmieniła wizerunek, a nie wiarę ( pomińmy najbardziej prawdopodobną wersję - że jest idiotką i jedno z drugim jej się nie kłóci ).
Cieszę się, że skończyły Ci się argumenty, możesz dalej trzymać się swojej wiary - ona i tak ich nie wymaga.
1q2 napisał(a):

|
ps i też się taka kwestia przewinęła -nie ma go co porównywać do Boukhariego -Boukhari nie dość że to był taki typowy last minute to nie grał cały rok co widać.Mam nadzieje że na wiosnę te tureckie kebaby,tukishe pizze i inne wynalazki z niego zejdą.Koleś z Rody gra non stop w pierwszym składzie od wielu lat.Pomijając jego to zatrudnianie tego typu zawodników, było by przełomem w naszej polityce transferowej a szczególnie jeśli chodzi o ostatnie okienko, bo jednak wyróżniający się koleś z Rody to nie jest rezerwowy z Cypru(Żuraw),Argentyny(Rios),2 ligi niemieckiej(Paijic), czy podstawowy ze spadkowicza słowackiego czy średniaka chorwackiego
|
O, to, to. Masz u mnie piwo
FraMat napisał(a):

Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale jakiś czas temu modne na tym forum bylo przywoływanie przykładu rozwoju piłkarskiego takich krajów jak na przykład Cypr:
- jeszcze kilka lat temu kluby cypryjskie sprowadzały "szrot" europejski czyli piłkarzy bedących juz na zakręcie kariery w Europie, ale w lidze cypryjskiej przyciagających swoim nazwiskiem i jeszcze całkiem sporymi umiejętnościami całkiem sporą publiczność i inwestorów, przy okazji motywując młodych Cypryjczyków do podnoszenia swoich umiejetności.
Teraz kiedy Wisła częściowo ten sam plan realizuje poprzez ściągane darmowych, ale piłkarsko całkiem niezłych "odpadów" obok młodych, przyszłościowych graczy, na forum wyrażane jest obrzydzenie wobec takich działań.
A może to jednak słuszna droga?
Może Boukhari, Palijc, Branco, Żurawski i kolejni jakich chce duo holenderskie sprowadzić, są w stanie zagwarantować pewne minimum poziomu piłkarskiego nieosiągalne dla wiekszości pseudo-kopaczy polskiego chowu? Pewne minimum profesjonalizmu i podejścia do wykonywanego zawodu?
Oczywiście, przyjemniej byłoby sprowadzać młodych, wybitnych już graczy, rywalizując o nich finansowo z Chelsea, Barceloną i Interem.
Tego jednak nie robili swego czasu Cypryjczycy, a teraz ich druzyny grają w europejskich pucharach i całkeim nieźle sobie radzą....
|
Taaa. Oni sprowadzili Żurawskiego, kiedy ten jeszcze całkiem nieźle grał w piłkę i zaoferowali mu bardzo wysoki kontrakt. My ściągnęliśmy go wtedy, kiedy nikt inny już go nie chciał i teraz wiemy już, dlaczego. Mam rozwijać, czy zauważyłeś już tę ZASADNICZĄ różnicę?[/B]
Pomijam już taki drobny szczegół, że oni kontraktują trochę lepszych zawodników niż jakieś spady z drugiej Bundesligi?
Oni biorą Paulistę i Kosowskiego, my Pajlicia. Oni płaca im sporo więcej niż my swojemu taniemu ogórowi, ale też jest taka jakby przepaść jakościowa. Spora, powiedziałbym - jak to przepaść. Ale kiedy Kosowski będzie już za słaby żeby grać cokolwiek sensownego, a będzie jeszcze chciał dorobić - wówczas znów pewnie "pójdziemy drogą Cypryjską". Nazwałbym to "wariant cypryjski dla ubogich", albo "bieda Cypr": kasa mała, liga marna, przez większość roku piździ a widoki takie sobie, ale skoro nigdzie indziej Cię już nie chcą...