Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35800
Stary 10.10.2010, 23:05
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
NEC to nie był średniak? Pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu...
Liga holenderska przeżywa to samo co liga Polska. NEC to nie był średniak. NEC to była taka ekipa jak powiedzmy kiedyś u nas GKS Katowice albo Wisła Płock. Do pucharów się łapali, bo liga miała więcej miejsc niż dobrych drużyn. W tamtych czasach w Holandii były trzy WIELKIE firmy a za nimi jeszcze większa przepaść. Dzisiaj Ajaks pomału podnosi się z kolan, PSV jakoś tam biduje, ale trzyma fason, a Feyenoord praktycznie zniknął z europejskiej mapy futbolu. Zapytaj jakiegoś 10-latka co to jest Feyenoord? Za moich czasów wymieniłby pół składu, dzisiaj może powiedziałby, że Smolarek tam zaczynał. To, że teraz dzięki spadkowi poziomu czołwej trójki, w czołówkę tabeli wbiły się inne ekipy, w żaden sposób nie oznacza, że kiedyś (około 10 lat temu) liga holenderska była wyrównana lub, że drużyny zajmujące miejsca 4-6 prezentowały wysoki poziom. 1,2,3 to były kluby z Amsterdamu, Rotterdamu i Eindhoven, czasem przez przypadek ktoś się wmieszał, pozostałe miejsca pucharowe to była loteria. Taki Utrecht też zebrał cięgi od Legii, powiesz mi, że to też był średniak?

serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Garguła może i był przereklamowany, jednak potencjał miał duży i każdy to dostrzegał.
Nieprawda. Nie wiem, czy archiwa to jeszcze trzymają (było kilka awarii po drodze) ale np. Marszałek i nieskromnie dodam ja, pisaliśmy, że z tej mąki chleba nie będzie, kiedy Garguła przechodził do Wisły. Było wiadomo, że chłop A) się posypie, B) nie będzie dość dobry aby poprowadzić klub w Europie. To zawsze był kopacz na ligowe podwórko. Pewnie, że przy Pączku vel Wentylu to był wirtuoz, niemniej jednak ligowy wirtuoz, w dodatku niemiłosiernie "łamliwy".

serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Garguła potencjalnie mógł osiągnąć poziom gry Szymkowiaka, jednak potencjał Szymka był dużo wyższy niż potencjał Garguły
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Dlatego ja nie stawiam ich na równi - Szymkowiak to gość, który mógł grać na naprawdę dobrym europejskim poziomie. Czy grał? Może tylko chwilami... Garguła natomiast potencjał miał taki, by grać na poziomie porównywalnym do tego, co grał Szymkowiak. Wg mnie czasami do tego poziomu się zbliżał... Kiedy jednak porównamy potencjały obu tych zawodników, to rzeczywiście - w zasadzie nie ma co porównywać.

Zamotałem?
Garguła nie miał potencjału, żeby osiągnąć poziom Szymka, bo nie miał w głowie tego, co trzeba i nie miał w nogach tego, co potrzeba. Szymek europejskiego poziomu nie osiągnął tylko przez kontuzje, ale i tak był najlepszym polskim rozgrywającym minionych dwóch dekad a i zapewne w tej nadchodzącej nikt go nie przebije. O potencjale to w pewnym momencie można było mówić u Mili czy Burkhardta. Majewski, jak mu korba nie odbije, może coś w Europie osiągnąć (mówię tu o grze w przyzwoitym klubie, a nie robienie za gwiazdę). Ale Garguła nigdy na to szans nie miał, tyle ten jego potencjał był wart co i u Matusiaka, tylko ten drugi przynajmniej zdrowy był.
Odpowiedz cytując