Cóż tekst z GW, ale nie o to chodzi:
Cytat:
Tysiące policjantów chroniących paradę Gay Pride w stolicy Serbii zostało zaatakowanych przez radykalne bojówki. Starcie zamieniło się w gwałtowne kilkugodzinne zamieszki, które szybko rozprzestrzeniły się na inne dzielnice Belgradu. Ponad sto osób zostało aresztowanych, jest wielu rannych. Straty wstępnie oszacowano na milion euro.
Policjanci zablokowali ulice stolicy, na których zorganizowano marsz. W wielu miejscach dochodziło do regularnych starć sił porządkowych z agresywnym tłumem, który starał się przerwać policyjne kordony.
Skandując "Śmierć homoseksualistom!", protestujący podpalali samochody, rzucali w stronę policjantów koktajle Mołotowa, cegły, kamienie, szklane butelki i petardy. Tłum wybijał witryny w sklepach i szyby samochodów i autobusów oraz plądrował kioski. Wielu śpiewało nacjonalistyczne pieśni. Słychać było strzały.
Tłum zaatakował budynki publiczne i porwał autobus
Nacjonaliści i skinheadzi zaatakowali także cele niezwiązane z paradą gejów. W stronę siedziby Partii Demokratycznej prezydenta Borisa Tadicia rzucano domowej roboty bomby, od których zapalił się garaż budynku. Pożar został ugaszony przez strażaków.
Według naocznych świadków nacjonaliści próbowali wspiąć się na rusztowania przy parlamencie, ale zostali przegonieni. Zaatakowane zostały też budynki państwowej telewizji i siedziby innych partii politycznych; wiele okien wybito kamieniami.
Policja użyła gazu łzawiącego i wysłała pojazdy opancerzone w miejsca, gdzie protestujący atakowali nawet po zakończeniu parady gejów. Tłum porwał autobus, z którego wyrzucił pasażerów i kierowcę, a następnie zepchnął pojazd w dół stromej uliczki. Autobus uderzył w słup elektryczny na głównym placu Belgradu.
Milion euro strat, prawie stu rannych
Według burmistrza Belgradu straty po niedzielnych zamieszkach oceniane są wstępnie na ponad milion euro. Według policji 78 policjantów i 17 cywilów jest rannych. Dwóch funkcjonariuszy zostało poważnie zranionych. Zatrzymano 101 osób, a 53 z nich pozostanie w areszcie pod zarzutem agresywnego zachowania.
- To naprawdę smutny dzień dla Serbii - powiedział minister obrony Dragan Sutanovac. Prezydent Serbii Boris Tadic potępił "wandalizm" i obiecał, że ekstremiści zostaną aresztowani i ukarani.
Komentatorzy podkreślają, że zamieszki są przejawem nietolerancji, która nadal istnieje w serbskim społeczeństwie. Parada Gay Pride jest pierwszą taką imprezą od prawie dekady. Miała być ona "testem" dla Serbii i sprawdzić, czy państwo jest gotowe do modernizacji i większego otwarcia po krwawej wojnie w latach 90-tych.
|
Da się ?! DA! U nas chyba już za daleko posunęła się parszywa polityczna poprawność i "tolerancja" dla wszelkiej maści dewiacji i pedalstwo spokojnie by przeszło... .