Agnieszka i Michał są jedną z wielu par, która nie posiada własnego mieszkania. I raczej nie zapowiada się na to, że szybko je nabędą.
- Nie mamy na tyle stabilnej pozycji zawodowej, żeby posiłkować się kredytem i na razie nie planujemy go zaciągać, bo odsetki są dość wysokie, a my nie mamy wystarczających rezerw, żeby w przypadku utraty pracy móc bezproblemowo spłacać bankowi wynikające z umowy należności – tłumaczą, dodając przy tym, że przyzwyczaili się już do życia z dnia na dzień i nawet im się to podoba.
Jakby ode mnie cos w tym kraju zalezalo , to wolne lokale nalezace do miasta ,badz nieruchomosci , bym na jakis zasadach przekazywal takim mlodym parom ,ktorzy moze beda miec dziecko/dzieci ,kolejnych obywateli ,a nie marnotrawil na jakies niby zadosc uczynienia dla kleru , no ale z tego co sie orientuje ,Komisja Majatkowa to jest na tyle gangsterska Instytucja ,ze moze zablokowac kazda decyzje samorzadu bez wyroku Sadu Rzeczpospolitej

Czwarta władza ,nie podlegajaca pod nic , Monteskiusz się w grobie przewraca
