Oldpara napisał(a):

|
Jakbyśmy trafili na Rodę w pucharach jakiś czas temu, to wszyscy by skakali z radości, że awans prawie w kieszeni.
|
Tak samo, jak skakali przy Levadii i Karabachu, że o Vittorii nie wspomnę. Roda pojechałaby z nami jak chciała, wiec reszta Twojego postu jest zwyczajnie głupia. Bardzo głupia.
Podczas zgrupowań trzepnął nas niemiecki trzecioligowiec, ale u niektórych jak widzę wciąż świetne samopoczucie - co tam taka Roda, wciągnęlibyśmy ją nosem. Co prawda od trzech lat gramy permanentną chujnię i przegrywamy w lidze z ogórami...
A porównanie pomocnik z Bełchatowa = pomocnik z Rody Kerkrade - kabaret.
Może pora zejść na ziemię? Garguła jest, był i będzie w piłce
nikim. Tak jak 99,9% polskich zawodników. Gość z pierwszego składu Rody - to zawodnik rozpoznawalny na rynku piłkarskim, jego nazwisko coś mówi menadżerom poważnych klubów. Czy się sprawdzi, czy w ogóle przyjdzie- to inna sprawa, ale nie porównujcie kogoś grającego profesjonalnie w piłkę z gwiazdorkiem podwórkowej ligi, ok? A - przepraszam,
byłym gwiazdorkiem.
Garguła przyszedł do Wisły, bo nikt spoza naszej ligi go nie chciał - zainteresowanie nim było raczej mocno medialne, mógł pójść do nas albo jakiegoś belgijskiego/tureckiego średniaka.