polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Ale co on takiego zrobił? Że przyznał się, że robi to, co niemiłe - bez uśmiechu na ustach? Jest napastnikiem. Może lubi zabawy z piłką i trening strzelecki, a nie przepada za siłowym (postura) i wydolnościowym.
Ten człowiek jest kilkukrotnym mistrzem Polski i plus minus znajdował się w orbicie zainteresowań selekcjonerów. Może drugim Pele nie będzie, ale też nie ma się specjalnie czego wstydzić. Nie przepił, nie przegapił swojej szansy na karierę, raczej osiągnął tyle, ile mógł.
Czy Ty możesz pochwalić się podobnymi osiągnięciami w obranej przez siebie ścieżce zawodowej?
A jeżeli nie obchodzi Cie aspekt wolicjonalny tej sprawy, a podchodzisz do niej na zasadzie płacę-wymagam; to może zamiast klubu piłkarskiego powinieneś obrać sobie jakiś cyrk, albo nielegalne walki psów. Wiesz, małpy skaczące przez płonące obręcze smagane biczem spasionego albinosa.
Bo Boguś, oprócz tego, że nie ma talentu na miarę tej wyśnionej Wisły, to nie robi nic złego. Stara się, trenuje i robi to, co mu każą.
|
Co mnie to obchodzi co osiągnął Boguski i kto się nim intresował ? Najważniejsza jest Wisła.
Już raz doświadczyliśmy tego całego cyrku za Petrescu. To nie jest koncert życzeń, że zawodnik ma sugerować jaki trening mu pasuje. Zatrudnienie Maaskanta odebrałem jako krok w stronę profesjonalizmu. Uważam że Boguski jest po prostu za malutki aby wypowiadać się na temat tego co on preferuje bo tak na dobrą sprawę bycie mistrzem polski nie uprawnia go sugerowania jakie treningi mu się podobają. Dodam, że ten chłopaczek nawet by nie zaistniał gdyby nie tacy zawodnicy jak Brożek, Sobol i Głowacki którzy ciągnęli ten wózek. Nie wiem czy zauważyłeś ale jest to pierwsza od czasu zatrudnienia Maaskanta wypowiedz, w której
zawodnik chce trenować trenera. Od tego się zacznie, a jeśli będziemy pozwalać na takie zachowania to może to wszystko polecieć pełnym strumieniem. Nie wiem czy pamiętasz z jakiej przyczyny został zwolniony trener Petrescu ?
Niech Rafał robi to co mu karzą i bez takich tekstów do mediów, mam nadzieję, że już nikt nie uwierzy w brednie o tym że ktoś za ciężko trenuje bo już widzę że to będzie dobre wytłumaczenie dla grajków w przypadku niepowodzeń. Później Rafałek nam powie :
Trener Maaskant nas zajeździł. Kazał biegać po górach i ogólnie nie rozmawiał ze mną.
Nie ja decyduje za co karać zawodników. Przypomnę jeszcze raz słowa Boguskiego: "e
ntuzjastą aż takich długich i ciężkich zajęć na pewno nie jestem." Odbieram to jako jawne wjechanie na autorytet trenera. Ogólnie jak przycztacie to cały wywiad jest w tonie anty Maaskant.
Dragan Palijić potrafił udzielić wywiadu z uśmiechem na ustach. Nie był zaskoczony treningami i wszystko mu pasowało. Nie chcę przytaczać cytatów Dana na temat polskich grajków. Różnica pomiędzy mentalnością piłkarzy polskich a zachodnich jest taka jak dwa różne są wywiady Palijcia i Boguskiego. Gdybym był prezesem przykładnie ukarałbym Boguskiego aby następnym razem nasze gwiazdki zastanowiły się dwa razy zanim między wierszami zaczną krytykować trenera.
Co do przygotowania zawodnika to ufam słowom trenera Maaskanta, który jasna dał do zrozumienia że zawodnicy nie mają przygotowanej tzw bazy motorycznej bez czego nie można trenować takich elementów jak szybkość dynamika itp. Tak to jest jak się trenowało godzinkę dziennie za trenera Kasperczaka. Szkoda że wtedy Boguski nie dawał do zrozumienia, że za mało trenuje.