Mr. X napisał(a):

|
Nikt nie każe nikomu kochać kogokolwiek ale gadanie, że ci czy tamci są dobrzy tylko dlatego, że my jesteśmy słabi to świadczy o jednokierunkowym myśleniu a pamiętaj kolego sympatyczny, że w piłce liczą się 2 strony bo 2 strony kopią piłkę.
|
Gdy mistrzostwo wywalczy ktos inny niz "ligowy potentat", to tylko i wylacznie z winy sedziow, ewentualnie dlatego, ze pilkarze z Krakowa mieli obnizke formy i aktualny triumfator ma ogromne szczescie, ze trafil akurat na taki moment. Bo gdyby np. taka Wisla byla silna, to hoho, panie! Liga Mistrzow.
Teraz patrze na tabele i przecieram oczy ze zdumienia. Co robii Korona i Jaga na jej czele?! Pytam sie?! Ile one osiagnely w ciagu ostatnich 10 lat? Ba, ile osiagnely w swojej calej historii? No wlasnie, niewiele. Wiec marsz na tyly walczyc o utrzymanie, no ewentualnie srodek tabeli, zamiast zajmowac miejsca zarezerwowane dla wielkich firm, ktore powinny bic sie o Mistrza i puchary. Skonczcie juz blaznowac, mieliscie swoje 5 minut. Liga musi byc przewidywalna i od zawsze powinno byc tak, ze boj o mistrzostwo rozgrywa sie miedzy druzynami ktore zdobyly najwiecej MP, maja duze budzety, a kibice wybujale ego. Tak ma byc i nie zycze sobie ogladac tabeli na czele z tymi smiesznymi klubami bez sukcesow.