brylant17 napisał(a):

Oglądam na nszrocie powtórkę jakiegoś Tymbark Cup,tam gdzie chłopcy i dziewczyny grają o puchar Pzpnu na stadionie Zagłębia Lubin i reporter pyta się chłopca który ogląda zdjęcia piłkarzy Zagłębia,pyta się czy długo trzeba trenować aby się znaleźć na takim zdjęciu? nie,a dlaczego? bo w Polsce jest niski poziom ligi Widzę, że nawet najmłodsi piłkarze widzą , że nasza liga to dno.
|
Ale jest to porażające. Chłopiec powinien mieć wpojone aby trenować by być lepszym nawet na tle tego dziadostwa.Ktoś powinien mu wskazać,że należy podnosić umiejętności a nie zadowalać się tym co ma. Bo co ma? Mentalność nie ta, tragiczna. Z faceta nic nie będzie. Troszkę odbiegnę od tematu. Zobaczcie na Amerykanów. Oglądałem ostatnio mecze pre season w NBA. Minnesota i dwa razy NYK. Jak to w takich meczach bardziej chodzi o zabawę,promocję, ale nie do końca. Każdy jeszcze walczy o miejsce w składzie. Niby nic ale rywalizacja na parkiecie jest. W czasie transmisji komentator mówił, o młodych graczach jak sa mentalnie przygotowani do uprawiania sportu. Doskonale wiedza co chcą i gdzie w danym momencie kariery się znajdują. Poza tym mają gigantyczną etykę pracy i tylko ona się dla nich liczy. Kilku przeszło do NBA po pierwszym roku studiów, i tak się zastanawiam czemu nie zostali na uczeniach, przecież brylowanie w NCAA tez jest ok. Oni woleli jednak pójść krok wyżej i spróbować swoich sił teraz. Nie idą na łatwiznę. Dla nich liczy się tylko udział i zwycięstwo w finale NBA,a nie siedzenie na ławie, podpisanie kontraktu i cieszenie się z tego,że udało się złapać frajera na kasę. A u nas tak właśnie jest. Byleby coś zrobić i na kicie jechać całą karierę, podpisać kontrakt i z głowy. To jest cel polskiego sportowca. Nie ważne,że może podnosić swoje umiejętności i grać z lepszym klubem, w lepszej lidze tym samym za lepsza kasę. Nie,podpisać i trzymać się w klubie za wszelką cenę. Mentalnie jesteśmy zaniedbani,bo sportowo i może mamy talenty,ale nie dorośli do uprawiania zawodowego sportu.