1q2 napisał(a):

Na tym że prawo jest dziurawe i często rządzący go kreuje.Przy takiej nagonce nikt nie podejmie się powiedzenia - ok macie dobre intencje ale działacie wbrew przepisom.To będą jedynie 'wynurzenia' obrońców osób które reprezentują ten biznes.
Tak mi się wydaje że jedyne co pozostanie osobom czerpiącym z tego kasę to jakieś odwoływania to takich lub innych trybunałów ale to wiadomo że trwa latami.
Dlatego sądzę że on to zamknie tak jak zamknął hazard i nie hazard.
Tyle że to niczego nie rozwiązuje ale to już inna historia
Oczywiście mogę się mylić, to bardziej jest przeczucie spowodowane tym że wiem gdzie żyję niż jakiś pewnik.
|
Tylko że przy hazardzie umieli zamknąć biznesy tych których chcieli, potrafili zdefiniować "hazard" o który im chodziło. Tutaj już sama definicja "dopalaczy" jest bardzo trudna jeśli wręcz nie niemożliwa. Bo co to jest tak naprawdę. Środek psychoaktywny to wiemy, ale co dalej? Jeśli zakaz sprzedaży środka psychoaktywnego to nie kupisz redbulla, jeśli będzie on musiał przejść badania przed wprowadzeniem na rynek to dla każdego importera np.kawy to będzie taka jazda z uzyskaniem pozwolenia że głowa boli.
Żeby nie było to nie pochwalam dopalaczy, uważam to za turbo gówno i samego chemika. Ale nie wierzę w takie działania rządu.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.