Ela napisał(a):

|
Nie wierzę, że nie można było wybrać lepszych proporcji.
|
To, czy kładka się komuś podoba czy nie, to już osobista kwestia gustu. Tobie może przypominać rurę ciepłowniczą, ale z moich obserwacji ludzi na forum i wśród znajomych wynika, że kładka podoba się i spełnia swoje zadanie.
Jeśli chodzi o fontannę, to nigdy nie da się wykluczyć istnienia podobnej inwestycji w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. Zresztą wydaje mi się, że większość turystów, którzy odwiedzą Kraków, nie skojarzą jej z tą z Francji. Przykłady powstawania podobnych do siebie projektów można mnożyć, z flagowym Stadionem Narodowym w Warszawie, ale raczej na taką - niezbyt wyszukaną - fontannę monopolu nikt nie ma.
Co do przytoczonych wyżej "inwestycji w przestrzeń publiczną", to żadna z nich nie zbliża się ani prestiżem miejsca, ani wielkością do tych przytaczanych przez Siwego. Wybacz, ale porównywanie ławek czy parku Chopinowskiego w Żelazowej Woli z inwestycjami w ścisłym centrum najatrakcyjniejszego miasta w Polsce raczej nic do dyskusji nie wniesie. Szkoda, że nie znalazłaś rozwiązań z tych miast, które miały według niektórych nas już w "czymś" wyprzedzić, jak Poznań czy Wrocław.
Swoją drogą warte zastanowienia jest instalacja takich lampionów gdzieś w Krakowie. Tyle, że spójrz jak słabe światło one dają.