"Latem odeszło z tego zespołu (GKS Bełchatów) kilku podstawowych piłkarzy, a w grze nie widać dużej różnicy. Do głosu doszli młodzi zawodnicy, którzy wykazują się dużym zaangażowaniem. Należy zwrócić uwagę, że w większości grają tam Polacy. Okazuje się, że warto penetrować niższe ligi w poszukiwaniu talentów. Potrzebna jest jednak odpowiednia sieć skautingu, gdzie czterech-pięciu trenerów zajmuje się obserwacją piłkarzy. W zachodnich klubach jednego piłkarza obserwuje co tydzień inny z pięciu szkoleniowców i potem każdy wydaje swoją opinię - przyznał były piłkarz reprezentacji Polski".
http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...l-ligi,1540813
Nic dodać, nic ująć. Mądrze Szymek prawi, wódki mu dać
