arti napisał(a):

|
Ja jestem zdania, że każdą sytuację należy rozpatrywać osobno. O Legii nie będę dyskutował bo za mało wiem. Co do Wisły - za ciężką kasę sprowadza się dziadów typu Cikos, Bunoza, Jovanic - zamiast najpierw dać szansę swoim. Trudno mi sobie wyobrazić, że w Wiśle nie ma chłopaka, który nie byłby w stanie grać na poziomie w/w. Jak sprowadzać to gości będących wzmocnieniem, zapchajdziury mozna spokojnie znaleźć na własnym podwórku. Tylko.. delegacje fajne są... a i można zrobić jakiś deal na boku z braćmi Słowianami/Bałkańcami. Nie potrafię sobie wytłumaczyć inaczej tego co widzę. Wspomniany tu Burliga powinien grać na bocznej pomocy, a nie obronie. Ma zdrowie, ma strzał w przeciwieństwie do niejakiego "skrzydłowego" Łobo.
|
Tyle, że oni nie kosztowali ciężkiej kasy. Cikos to było jakieś 50 K euro, pozostali pewnie po 200-300 tys. Nie wierzę w to, że dano więcej - aż takimi idiotami chyba nie są.
Wyobraźmy sobie, że w jakimś Słowackim klubie było pierdyknięcie połączone z wyprzedażą obrony. Chcąc zaciemnić obraz zgłaszają się do nas po Kowalskiego, reprezentanta U-23, który dopiero co spuścił Piasta do pierwszej ligi. Targowalibyśmy się?
Tak właśnie było z Cikosem. Jak najprawdopodobniej wyglądał zakup Bunozy i Jovanicia opisał
kreseq.
tofik napisał(a):

|
Tego Rumuna pewnie wzięli bo jest najwyższy w drużynie. Taki polski scouting przy pomocy metrówki.
|
Dwa słowa - Maciej Skorża. No dobra, jeszcze jedno - Beto.