|
Witku czy ty aby naprawdę uważasz, że drużynę piłkarską da się sprowadzić do tak prostej arytmetyki? Moim zdaniem nie. Jest może kilka ogniw, które warto byłoby zastąpić innymi, ale nie ma co się burzyć i od razu przewracać czegoś do góry nogami. Nie po to sprowadzano trenera z zagranicy, by teraz robić rewolucję w składzie. Potrzeba racjonalnej polityki transferowej, a nie nagminnego kupowania jakichś nowych piłkarzy. Wówczas dopiero wpadniemy w wir bylejakości...
Jak dla mnie futbol nie sprowadza się do czystej arytmetyki. Pomyśl sobie, choćby na przykładzie Wisły, jakby ona grała, gdyby Żurawskiego, Kosowskiego, Szymkowiaka, czy Uche zastąpić innymi zawodnikami. Ano pewnie nie tak samo i nie dotarlibyśmy tak daleko, gdzie dotarliśmy w 2003 roku. Tutaj potrzeba dobrych zakupów, dobrego trenera. Czy uważasz, że Lech ma jakichś fantastycznych piłkarzy? Nie ma. W lidze nie gra zbyt dobrze bo teraz skupił się bardziej na LE, ale jestem przekonany, że i w Ekstraklasie forma mu wróci. Tutaj potrzeba rozważnych ruchów transferowych, zgrania dotychczas zakupionych zawodników etc. Nie można mieć wszystkiego od razu, bo w Krakowie tak nigdy nie było i pewnie nie będzie. Ale wierzę, że stać nas na tak rozważną politykę transferową, jak ta, którą prowadzi Lech.
Maaskant dostał pewien materiał do trenowania. I trenuje - od tego jest. Znajdzie słabe ogniwa, wyeliminuje, a w zamian myślę, że można spodziewać się 1-2 transferów zimą.
|