|
[QUOTE=0 22;991501]Idea, owszem, słuszna i piękna - ale czy prawdziwa? Jak grał u nas Korzym (urodzony w Nowym Sączu - chociaż rozumiem, że to miasto zakwalifikowane jest dla Was, no ale młody i Polak), jak grał u nas Zjawiński (pamiętacie go w ogóle? Z Pruszkowa), czy Kucharczyk naprawdę jest lepszy od Mezengi*? Czy naprawdę Zjawiński lub Korzym dawali się bardziej pokroić za Legię niż Vuko? Czy to Borysiuk był wszędzie na boisku czy raczej Vrdoljak, w meczu z Lechem? Manu jest lepszy czy mazowiecki Maciuś R.? QUOTE]
Ja jestem zdania, że każdą sytuację należy rozpatrywać osobno. O Legii nie będę dyskutował bo za mało wiem. Co do Wisły - za ciężką kasę sprowadza się dziadów typu Cikos, Bunoza, Jovanic - zamiast najpierw dać szansę swoim. Trudno mi sobie wyobrazić, że w Wiśle nie ma chłopaka, który nie byłby w stanie grać na poziomie w/w. Jak sprowadzać to gości będących wzmocnieniem, zapchajdziury mozna spokojnie znaleźć na własnym podwórku. Tylko.. delegacje fajne są... a i można zrobić jakiś deal na boku z braćmi Słowianami/Bałkańcami. Nie potrafię sobie wytłumaczyć inaczej tego co widzę. Wspomniany tu Burliga powinien grać na bocznej pomocy, a nie obronie. Ma zdrowie, ma strzał w przeciwieństwie do niejakiego "skrzydłowego" Łobo.
|