Ale to nie są kulturyści, żeby szczypać się o każdy gram nienasyconego tłuszczu i węglowodanów o wysokim ig. Jeśli człowiek te kalorie spala, to nie ma bata, żeby mu taka pizza zaszkodziła.
Bunoza jest wysoki i szczupły, nie widać po nim, by był spasiony. Widocznie ma spore zapotrzebowanie kaloryczne i niezłą przemianę materii, więc je to, co mu smakuje. Najwidoczniej nie ma ambicji (jak np. Arboleda) świetnie wyglądać. Ustalił sobie, że będzie ważył tyle i tyle, a przy okazji prosto kopał piłkę. Na Mr. Olympia startować nie będzie.
Co w tym złego? Słyszałeś co i ile je Michael Phelps?