Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1882
Stary 06.10.2010, 09:39
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Obudz się chłopie... Pietia był kontuzjowany, a Paljić był wystawiany tam z konieczności. Mając takich asów w obronie jak Cikosz, Bunoza, Kowalski, Cleber w obecnej formie to wystawienie kogoś na obronei kto potrafi wyprowadzić piłkę jest koniecznością. Wymieniona 4 potrafi zagrać tylko dzidę.
To, że grają dzidę, to nie do końca tylko ich wina. Problem z przegraniem piłki przez środek polega na tym, że nasi pomocnicy są nieruchawi i nie podchodzą pod linię obrony po piłkę tylko lecą do przodu jak popyrtani. Przy pressingu rywala często nie pozostaje nic innego jak właśnie dzida. Lepsze to, niż strata futbolówki 30 metrów od bramki.
Natomiast zgadzam się oczywiście z tym, że Paljic gra tam gdzie gra z powodu kontuzji Pietji. Co niestety nie zmienia faktu, że to nie jest jego pozycja i z tymi warunkami, jakie posiada, powinien grać na lewej pomocy zamiast Boukhariego. Również jestem zdania, że z Marokańczyka większy pożytek byłby w środku, przynajmniej póki nie poprawi szybkości i kondycji.

A wracając jeszcze do dyskusji na temat wyższości jakości nad zgraniem, to ta dyskusja ma taki sam sens, jak dysertacje naukowe na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.
Obie rzeczy są równie ważne i jeśli zabraknie którejkolwiek z nich, zaczynają się.problemy. Oczywiście, gdyby ktokolwiek w swoich czysto teoretycznych rozważaniach poprosił mnie, abym koniecznie wskazał na którąś z nich, odpowiedziałbym: zgranie. Obecna runda pokazuje, że drużyny posiadające w swych szeregach indywidualności (Wisła, Legia czy Lech), a którym równocześnie brakuje zrozumienia i zgrania, radzą sobie znacznie gorzej niż te zespoły, które co prawda gwiazd w swoich szeregach nie mają, ale za to tworzą na boisku monolit, dobrze się rozumieją i wspierają (GKS, Korona, Jaga, Lechia).

Ale tak jak mówię, dla mnie to czysta teoria. Optymalne rozwiązanie jest takie, że jest zgranie i zrozumienie i przy okazji 2-3 indywidualności, które dają drużynie jakość, potrafią ją poderwać w trudnej chwili do walki lub jedną akcją przesądzić w losach meczu.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując