witeq napisał(a):

to zobacz sobie jakie Wisła osiągała wyniki z Marcelo i Głowackim na wiosnę, i ile pkt potraciła.
A teraz sobie uświadom że ich brak. I że od 4 meczy nie potrafimy wygrać.
Ta drużyna potrzebuje rewolucji, ścinania głów gilotyną i marsylianki. A jeden dobry zawodnik to zginie w tym tłumie miernot. Weź sobie do 10 dwójek dołóż jedną piątkę, i zobacz ile podniosła się średnia. 25/11 = 2.27 Dużo mnie niż 11 trójek, co by nie podnosić za wysoko poziomu.
|
Witku ale to nie jest tak jak piszesz, oceny w szkole zawsze się daje na semestr...;-). Więc poczekajmy conajmniej na pół sezonu. Ale i tak uważam, że to nie jest tak jak w szkole. Nie wolno robić rewolucji. Sam pamiętam, jak Polonia Warszawa z 10 lat temu, czy Widzew Łódź robiły rewolucję w składzie. Nic z tego nie wyszło. Polonia bodaj po jednej takiej rewolucji spadła do drugiej ligi, a Widzew chyba podobnie, więc rewolucja jak na nasze finansowe możliwości jest nierealna i jak na nasze ligowe podwórko niewłaściwa.
Maaskant ma taki skład i jak sam uważa, że jest dużo przyzwoitych piłkarzy, to tak jest. Uwierzmy mu. Powtórzę jeszcze raz - ta sama ofensywa zdobywała bramki dla Wisły, co teraz, no może jeszcze Marcelo, który często ratował nam skórę, ale to nic nie zmienia - Wisła w ofensywie jest taka jaka była rok temu, siła rażenia identyczna, potrzeba rozważnej polityki transferowej, bo 8 graczy sprowadzonych w tym okienku, czy nawet więcej, nie doprowadzi do niczego. Jeszcze raz powtarzam - zawodnik w środku pola, rozgrywający, z boiskową inteligencją, kreator gry pozwoli nam na przyzwoitą grę w lidze i na solidne wyniki w Europie, tylko że do zgrywania zespołu potrzeba czasu. I po tylu transferach też potrzeba czasu i dla trenera i dla piłkarzy na zgranie. No nie bądźmy w gorącej wodzie kąpani... proszę was!