Jest jeszcze Kwiek. I tylko on z Jopem i Magierą mają miejsce w 1-szym składzie. Ciekawe jak potoczą się losy Leszczaka w Górniku - jak nie zaistnieje u Nawałki - trenera słynnego ze stawiania na młodzież, to chyba oznacza, że sobie karierę przetrącił na dobre.