emj10 napisał(a):

Kretynów chyba trzeba szukać gdzie indziej 
Nie wiem jakie pojęcie macie o rynku, jeśli mniejsza liczba konkurujących ze sobą podmiotów ma oznaczać spadek udziału branży turystycznej w kreaowaniu PKB. Rynek doskonale konkurencyjny, a takim jest branża turystyczna ma to do siebie, że stosunkowo szybko ulega przemianom, występuje na nim spora liczba podmiotów (z tego co czytam ponad 3000!), a więc upadłość kilku stanowi promil w całej branży, a ich miejsca zajmą nowe biura bądź ich klientele weźmie konkurencja.
Obecnie 134 podmioty na ponad 3000 ma problemy finansowe co nie stanowi nawet 5% całości. Jeśli to ma oznaczać możliwą zapaść teog rynku to co w takim układzie mają powiedzieć biura nieruchomości, czy kancelarie prawne, które mają ten wskaźnik na podobnym bądź wyższym poziomie?
http://kontrakty.pb.pl/2223153,46848...ugami?ref=col3
Poczekajmy z rok, czy dwa i zobaczymy raporty z izby turystyki.
|
Mnie tego tłumaczyć nie musisz, tylko nabijającym się z Kaczyńskiego.
Jeżeli rynek rośnie, więcej ludzi stać na wczasy, to firmy turystyczne nie upadają. Zwłaszcza najstarsze z wyrobioną marką. Jeżeli tak się dzieje to znak ze LUDZIE NA WCZASY JEŻDŻĄ RZADZIEJ. Piszesz o 3000 biur podróży, ile z nich organizuje tyle wycieczek co Orbis?
Czyli sugerujesz że biura nieruchomości i kancelarie prawne też zaczną upadać? Tak jest super cudowna sytuacja. Pod rządami rudego i ferajny.