Ela napisał(a):

Piłkarze Legii zaś pielęgnują nową tradycję, zapoczątkowaną w zeszłym sezonie po meczu z Jagiellonią.
Po przegranym spotkaniu - huczna zabawa.
Tym razem w Porto Praga.
Za Weszło :
" Porto Praga... Dobra nazwa. Ani w Porto nie zagracie, ani nawet w Pradze. Zostaje Porto Praga."
|
To po meczu z Lechią taka imprezka miała miejsce? Ciekawe kiedy skończy się cierpliwość obserwatorów, który leży na sercu dobro Legii...?
Kiedyś, to kolokwialnie nazwano "ojcowskimi klapsami"
