Wyświetl pojedynczy post
coonta
maurotanin
 
 
Od: 04.2004
Skąd: je wziąłem pewnie zapytacie :]

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1788
Stary 04.10.2010, 08:18
Incognito2192 napisał(a):Wyświetl post
A co ten wiek szkodzi? Popatrz na takiego Jezierskiego jak w zeszłym roku walczył w Jagiellonii, popatrz na Frankowskiego. Z innego klubu przykłady? Wojciech Grzyb z Ruchu, Bosacki z Lecha-Amici. Też nie są młodzi a potrafią ciężko trenować i dojść do wysokiej formy.
Nie wiem skąd się wziął taki stereotyp, że piłkarz starszy ma przywileje, że on jest nietykalny i może grać słabo i być wolny. On ma udowodnić, że zasługuje jeszcze na grę w Ekstraklasie, że wiek na niego tak nie działa i że wciąż jest w dobrej formie, mimo wieku.
Po pierwsze popatrzcie na Bosackiego lub Grzyba, jaką oni mają sylwetkę? A nasi mają pączusie na twarzy i ruszają się jak muchy w smole. Porównać jak Andrzej Niedzielan wyglądał u nas, a jak teraz w Koronie - dobre parę kilo mniej.

Markus napisał(a):Wyświetl post
Jeśli Żurawski coś takiego powiedział, to nóż się w kieszeni otwiera. Obcokrajowcy mają pokazywać, że należy im się miejsce w skladzie, a polscy zawodnicy są z tego zwolnieni i mają grać tylko dlatego, że są obywatelami RP? To jakiś żart? To skrajnie destrukcyjne i niepoważne myślenie. Polscy piłkarze nie mają prawa być chronieni w swoim lenistwie i minimaliźmie oraz grać na specjalnych prawach bez względu na rzeczywistą wartość! Żurawski chyba zapomniał kim jest i za co bierze pieniądze. Jak teraz ma ambicje zakładać związek zawodowy lub stowarzyszenie pokrzywdzonych przez wolny rynek polskich kopaczy, niech zrezygnuje z kontraktu i zmieni zawód.
Niestety gwiazdy polskiej ligi zostały rozpieszczone wysokimi kontraktami, niskimi wymaganiami. To co powiedział Maaskant i Beenhakker to smutna prawda.

yarow napisał(a):Wyświetl post
Tak.. Polak gdy jedzie na tzw. Zachód (bo my też jesteśmy mimo wszystko "Zachód") musi zapierniczac ale to nie znaczy, że koledzy z boiska nie zapierniczają.

Obcokrajowcy powinni pokazac, że im się należy? Zgoda, ale w moim pojęciu, pod jednym warunkiem: kiedy polscy zawodnicy pokażą, że im się też należy. Nie za to, że są Polakami ale za umiejętności i chęc do gry.
Na boisku było w ostatnim meczu chyba 6 Polaków (a po zejściu jednego Polaka zastąpił go następny Polak). To mało? Każdy z nich miał szansę pokazac się, albo razem, tworzyc "polski trzon drużyny", jej ducha.
Po pierwsze i najważniejsze - Wisła nie jest drużyną. We wczorajszym meczu Borussi z Bayernem komentator mówił: widać na boisku koleżeństwo w drużynie z Dortmundu. Gdy jeden straci piłkę, jego kolega najbliżej stojący idzie mu na pomoc. Widzieliście jak zawodnicy schodzili z murawy - tonęli w ramionach trenera BVB, jak kumple, jak rodzina. U nas jest zajebisty podział i dopóki zawodnicy się nie skumplują, nie będzie "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" będzie ciula z tego. A tłumaczenie, że obcokrajowcy psują taktykę jest gorsze od poziomu przedszkolaka.
Najpierw niech popatrzą na siebie co wyczyniają, jeśli nie mają sobie nic do zarzucenia, to niech wtedy kierują pretensje do innych. Chociaż i to powinno zostać w szatni załatwione.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
Odpowiedz cytując