dostuffca napisał(a):

Byłem na meczu na E - darłem ryja w czasie meczu, gwizdałem po. Dlaczego gwizdałem? Bo widziałem zgraję patałachów. Zgraję patałachów, która jest traktowana ulogowo.
"Fanatycy", "prawdziwi kibice" - tak samo podejdziecie do meczu jak będą grali takie gówno w derbach? Tak samo podejdziecie do tematu jak będą truchtali obok meczu z Legią czy Lechem? Ludzie, którzy w miesiąc zarabiają tyle co znaczna część stadionu nie zarabia w rok, ślizgają się, strzelają tak jakby założyli się, że w końcu uda im się .......nąć w dach tuż przy narożniku albo stoją i zastanawiają się czy to wystarczy.
Mogę przegrywać - w końću i do tego dojdzie. Ale k***a niech walczą. Niech pokarzą, że traktują grę poważnie - że więcej nie potrafią? Trudno. Ale na razie wygląda na to, że więcej im się nie chce. I za to mam ich w poważaniu. Obrażają mnie i obrażają klub. I będę na nich gwiazdał po każdym następnym meczu, który będzie wyglądał jak ten.
P.S. serdecznie pozdrawiam kolegę fanatyka, który był ponad to by się dostować, gdy większość ludzi wśród któych przyszło nam oglądać mecz prosiła by usiąść, a gdy usłyszał "ojczyzna Polska, miasto Kraków (...)" to pytał się czy to coś nowego. Jesteś twardy. Jesteś prawdziwy. Starzy won i tak dalej. Szacunek ludzi ulicy.
|
ja też byłem i to był najgorszy mecz na R22 masakra same patałachy dzieci które grają na ulicy są lepsze ...