|
widzę, że moje odczucia po meczu wiele osób podziela.
Specjalnie sobie poświęciłem podczas meczu sporo czasu na obserwowanie samego Żurawia po tym jak czytałem o nim na forum, że nic nie gra. Myślałem sobie "Żuraw? EE gadają głupoty".
W piątek jednak był to najbardziej irytujący zawodnik Wisły na boisku. Niektórzy mówią o braku formy, że to chwilowe i że do niej dojdzie wkrótce. Ale ludzie! Jemu się nie chce!! Mnie szlag trafiał jak widziałem snującego się po boisku Żurawia, bez żadnych szarpnięć, wychodzenia na prostopadłe czy coś. słowem NIC! Cień zawodnika jaki biegał kiedyś w koszulce Wisły.
+ te dramatyczne dośrodkowania Małeckiego "ze złamaniem". Uderzające było tez dla mnie to, że na wiele dośrodkowań w polu karnym czekała często jedna osoba, góra dwie. MEGA zaangażowanie. Na "zero ambicji" szybko uciekli do szatni...
|