|
Biorąc pod uwagę, że na mistrza (niestety) i puchary (na szczęście - wystarczy już spektakularnych kompromitacji międzynarodowych) mamy szanse właściwie bliskie zeru, można by większość młodych do składu wstawić. Wygrywać to oni może nie będą ale trener będzie mógł ich sprawdzić rzetelnie. Poza tym nasze "gwiazdy pierwszej osiemnastki", mając kontrakty motywacyjne, odciążyły by budżet znacznie. Można by ich na treningach przeciorać nieco fizycznie (bez szkody dla meczowej formy) oraz taktycznie w nadziei, że na wionę coś z nich będzie.
|