|
Mecz był strasznie żenującym widowiskiem,dawno nie widziałem tak nieporadnej Wisły,przez 90 minut nie potrafilismy stworzyć sobie żadnej 100% sytuacji na bramkę, niech mi nikt nie mówi że do 30 m gra wyglądała dobrze, bo Śląsk grał mocno cofnięty i dochodziliśmy do miejsca gdzie zaczynali kryć agresywnie i był dramat!! Dziś przeczytałem że wykonaliśmy 47 dośrodkowań ale co z tego jak ani jedno nie miało jakości,ale skąd by miało mieć skoro Maly nie potrafi ze stojącej piłki dośrodkować prawą nogą,a co dopiero w biegu i jeszcze lewą o innych zawodnikach nie wspomnę.Niestety nasza gra wygląda z meczu na mecz gorzej,a tempo w jakim rozgrywamy atak pozycyjny jest na poziomie okręgówki,gra bez piłki u nas nie istnieje nikt się nie pokazuje każdy gra na takie alibi.W dodatku nasz trener nie trafia ze składem bo z jakiej paki gra Żuraw skoro kolejny mecz jest najsłabszym piłkarzem,cały czas jest pod grą ,druga sprawa to zmiany : ja rozumiem jaką postacią jest Sobol dla drużyny,i nie można mu odmówić ambicji i walki ale niestety, to jego maks co daje to w tym momencie jest mniej niż daje Wilk w środku i to Sobol powinein zejść w przerwie,niestety pojawia Jirsak i dołącza do grona zawodników którzy niby są na boisku ale jakby ich nie było.Niestety moim zdaniem doping wczoraj tez nie był powalający,wiadomo mecze przyjaźni mają swoją specyfikę ale tak prawdzie powiedziawszy było słabo,nowy gniazdowy jak na początek nie wypadł źle,ale moim zdaniem tak od 70 min powinniśmy mocniej dopingować Wisłę bo chyba grajka za bardzo udzieliła się przyjazna atmosfera
|