Wyświetl pojedynczy post
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#381
Stary 02.10.2010, 12:39
Mecz był niestety nudny a zawodnicy grali za nerwowo, zbyt szybko pozbywali się piłki i zbyt szybko chcieli rozwiązywać akcje. Szymkowiak komentując miał rację. Trzeba piłką trochę pograć, jak nie wychodzi z tej, to przenieść akcję na drugą stronę a nie na pałę. Ta nerwowość jest niepotrzebna i wynika z presji. Było kilka takich momentów "holenderskiej" gry: kilka podań krótkich na lewej i potem przeniesienie ciężaru gry na prawo. Szkoda, że to rzadkie było. No i szkoda, że i tak potem nic nie wychodziło. Śląsk skoncentrował się na obronie (trudno się dziwić) ale dwie sytuacje to trochę mało jak na 90 minut. Kondycyjnie i szybkościowo nic się od dawna nie zmienia, nie wytrzymujemy trudów biegania przez 90 minut, nie ma depnięcia, startu do piłki, wyprzedzenia. Tak naprawdę to nie ma tego od Levadii. Fizycznie jesteśmy bardzo kiepską drużyną.
Ciężko oceniać poszczególnych piłkarzy ale widać, że Boukhari musi zrzucić parę (paręnaście) kg, że Maciek ma jakieś stany lękowe, że Małecki nic nie zmądrzał, że Kowalski i Bunoza mają braki w koordynacji, że Branco jeszcze nie biega zbyt szybko, że Wilk szybko pada, że Sobolewski to nie ten sam gość, że Brożek też jeszcze nie doszedł do formy. Paljić zagrał natomiast dobry mecz, Jirsak pokazywał się do gry (niestety często nie dostawał piłki) i zmieniał stronę, ale też trudno powiedzieć, żeby zagrał fajny mecz.
Maaskant na plus Ściągnął ociężałego Boukhariego, ściągnął nawet Żurawskiego, no ale czy zmiennicy pomogli? Tak sobie niestety. Mam nadzieję, że po zimie będziemy przynajmniej biegać 90 minut w jakimś sensownym tempie i z jakąś rozsądną arytmią. Holendrzy to zawsze potrafili.
Odpowiedz cytując