|
Mecz jaki był, to każdy widział. Dla mnie jedynym zawodnikiem, który zasługuje na uwagę i pochwałę jest Paljić, który dla wielu z was był "nędznym grajkiem, który nie dawał sobie rady w drugiej Bundeslidze". A tutaj taka miła niespodzianka. Nie dość, że chłopak grał dopiero 4 mecz na obronie, to jak zwykle już był najlepszy, a w ofensywie przyćmił Małeckiego (który chyba sam sobie odpowiedział na pytanie dlaczego Maaskant nie daje mu wiele szans).
Znowu zabrakło ruchu bez piłki i wychodzenia na pozycje. Miliony wrzutek nic nie dały, gdyż żadna nie miała nawet szans na dotarcie na głowę Brożka lub Żurawia. Ten ostatni szczególnie zawodzi. Jednak Maaskant w końcu zdecydował się go zdjąć z boiska.
|