Dobrze się zaprezentował. Tam w dziale kibicowskim była wzmianka że ktoś śpiewał "gniazdowy chujowy". Więc ten ktoś miał szczęście, że koło niego nie stałem...
Co innego prowadzić doping na Bełchatowie, gdzie B. prowadził doping jak na pierwszy raz rewelacyjnie, a co innego przy takim tłumie.
Wyczuwało się w jego głosie troszkę tremy, ale w następnym meczu podejrzewam, że jej już nie będzie

Ten, kto chce się wypowiadać na temat gniazdowych niech ruszy dupsko na wyjazd.